Metoda Plan B (CPS) w rodzicielstwie: jak zamienić codzienne konflikty w rozmowę i współpracę

Metoda Plan B (CPS) w rodzicielstwie: jak zamienić codzienne konflikty w rozmowę i współpracę

Metoda Plan B (CPS) w rodzicielstwie: jak zamienić codzienne konflikty w rozmowę i współpracę

Wieczory w wielu domach potrafią wyglądać podobnie: prośba o wyłączenie tabletu spotyka się z oporem, napięcie rośnie, a finałem bywa awantura. Pojawia się znużenie i bezradność oraz myśl: "Dlaczego każdy dzień musi tak wyglądać?"

1. Analiza - "Co tu się naprawdę dzieje?"

Znaczenie zrozumienia mechanizmów stojących za trudnymi zachowaniami dzieci jest nie do przecenienia. Bez zmiany perspektywy rodzice skazani są na powtarzanie nieskutecznych strategii, które prowadzą jedynie do eskalacji konfliktu i frustracji po obu stronach. Czas spojrzeć głębiej, aby zamiast reagować na objawy, zacząć rozwiązywać prawdziwe problemy.

1.1. Zmiana perspektywy: dzieci radzą sobie dobrze, jeśli potrafią

Fundamentalnym założeniem modelu dr. Rossa Greene’a, znanego jako Collaborative & Proactive Solutions (CPS), jest teza: "Dzieci radzą sobie dobrze, jeśli potrafią" (Kids do well if they can).[17] Ta idea stanowi radykalne odejście od tradycyjnego myślenia, które często interpretuje trudne zachowania jako próbę sił, manipulację czy przejaw złej woli.

Zamiast tego model CPS postrzega wybuchy złości, płacz czy opór jako sygnał, że dziecko napotkało problem, którego nie potrafi rozwiązać z powodu brakujących umiejętności.[2][18]

1.2. Mózg "górny" i "dolny": neurobiologia w pigułce

Aby zrozumieć, dlaczego dzieci reagują w określony sposób, warto sięgnąć po metaforę "mózgu górnego" i "mózgu dolnego", spopularyzowaną m.in. w pracach Daniela J. Siegla.[4][5]

  • Mózg "dolny" (w uproszczeniu: układ limbiczny i pień mózgu) jest w dużej mierze funkcjonalny już we wczesnym dzieciństwie. Odpowiada za reakcje alarmowe, silne emocje i mechanizmy przetrwania. Jednym z kluczowych elementów jest ciało migdałowate - nasz wewnętrzny "szef do spraw bezpieczeństwa", które w sytuacji postrzeganego zagrożenia może bardzo szybko uruchamiać reakcję "walcz, uciekaj albo zastygnij".[3] Ten ewolucyjny mechanizm - przystosowany do unikania realnych zagrożeń - bywa nadaktywny w codziennych sytuacjach frustracji czy zmiany planów.[3]

  • Mózg "górny" (kora przedczołowa) to centrum planowania, hamowania impulsów, przewidywania konsekwencji i empatii. Rozwija się intensywnie przez dzieciństwo i adolescencję, a dojrzewanie trwa zwykle do wczesnej dorosłości (często przywołuje się okolice 25. roku życia jako orientacyjny punkt domykania procesów rozwojowych).[4][6] To dlatego dzieci - zwłaszcza w silnym pobudzeniu - są biologicznie mniej zdolne do racjonalizacji swoich lęków i frustracji: ich "system hamujący" jest wciąż w budowie.[4]

1.3. Prawdziwa przyczyna: nierozwiązane problemy i brakujące umiejętności

Model CPS daje dwa kluczowe narzędzia analityczne, które pomagają zidentyfikować źródło konfliktu:

  1. Brakujące umiejętności (lagging skills): konkretne trudności w obszarach poznawczych i samoregulacyjnych, takich jak elastyczność myślenia, tolerancja frustracji czy rozwiązywanie problemów. Przykłady: "trudność w radzeniu sobie ze zmianą planu" albo "trudność w regulowaniu emocji w sytuacji frustracji".[18]

  2. Nierozwiązane problemy (unsolved problems): konkretne, przewidywalne sytuacje, w których oczekiwania otoczenia przerastają aktualne umiejętności dziecka. Przykład: "trudność z zakończeniem gry wideo, aby przygotować się do snu" lub "trudność z ubraniem się rano na czas, by wyjść do przedszkola".[18]

Trudne zachowanie jest więc symptomem - sygnałem, że dziecko stanęło w obliczu nierozwiązanego problemu, z którym nie potrafi sobie poradzić z powodu brakujących umiejętności. Zrozumienie tego mechanizmu otwiera drzwi do skutecznego i opartego na współpracy rozwiązania, jakim jest Plan B.

2. Praktyka - "Jak to ogarnąć w normalnym domu? Przewodnik po Planie B"

Plan B nie jest magiczną sztuczką na uzyskanie natychmiastowego posłuszeństwa. To narzędzie do budowania relacji, współpracy i - co najważniejsze - rozwijania brakujących umiejętności u dziecka. Wymaga od rodzica zmiany nastawienia: z osoby narzucającej rozwiązania na partnera w rozwiązywaniu problemów.

Co istotne w polskim kontekście, metoda ta nie wymaga dodatkowych zasobów finansowych ani idealnych warunków - jedynie czasu i gotowości do rozmowy. Najlepiej ćwiczyć ją w spokojnych momentach, a nie w ogniu kłótni, traktując każdą próbę jako lekcję dla obu stron.[58]

2.1. Dlaczego Plan A (narzucanie woli) często nie działa?

Większość z nas intuicyjnie stosuje "Plan A", czyli jednostronne narzucenie woli dorosłego ("Wyłącz ten tablet, powiedziałem!").[18] W świetle opisanej wcześniej perspektywy (i tego, jak działa stres) takie podejście często uruchamia reakcję obronną dziecka i eskaluje konflikt zamiast go rozwiązywać. Plan A bywa skuteczny krótkoterminowo, ale rzadko buduje umiejętności potrzebne, by następnym razem poszło łatwiej.[2]

2.2. Trzy kroki do współpracy: Plan B w praktyce

Plan B to ustrukturyzowana rozmowa, która prowadzi do wspólnego znalezienia rozwiązania. Składa się z trzech prostych, ale kluczowych kroków.

2.2.1. Krok 1: Empatia - zrozumieć, zanim będziemy zrozumiani

  • Cel: zebranie informacji i zrozumienie perspektywy dziecka dotyczącej nierozwiązanego problemu. Nie chodzi o zgodę, tylko o zrozumienie. Ten krok pomaga obniżyć napięcie i ułatwia przejście do wspólnego myślenia.

  • Kluczowe sformułowanie: "Zauważyłem/am, że [tu wstaw nierozwiązany problem]. Co jest grane?"[18]

  • Wskazówki:

    • Praktykuj "wiercenie w poszukiwaniu informacji" (drilling for information). Zadawaj pytania otwarte: "Jak to?", "Opowiedz mi o tym więcej", "Co masz na myśli?". Słuchaj refleksyjnie, parafrazując to, co usłyszałeś/aś, by upewnić się, że dobrze rozumiesz.[18]
    • Zadaj sobie w myślach pytanie: "Czego jeszcze nie rozumiem w perspektywie mojego dziecka?". To pomaga pozostać w roli badacza.[18]
    • Czego unikać: na tym etapie nie proponuj rozwiązań, nie oceniaj ("To głupie"), nie moralizuj i nie spiesz rozmowy.[18]

2.2.2. Krok 2: Zdefiniowanie problemu - perspektywa dorosłego

  • Cel: jasne i spokojne przedstawienie obaw dorosłego związanych z nierozwiązanym problemem.

  • Kluczowe sformułowanie: "Chodzi o to, że [tu wstaw obawę dorosłego]..." lub "Martwi mnie to, że [tu wstaw obawę dorosłego]..."[18]

  • Wskazówki:

    • Skup się na konkretach. Obawy dorosłych często dotyczą tego, jak problem wpływa na dziecko (np. "Martwi mnie, że jeśli nie pójdziesz spać, jutro będziesz zmęczony w przedszkolu") lub na innych domowników (np. "Chodzi o to, że hałas przeszkadza sąsiadom").[18]
    • Czego unikać: nadal to nie jest czas na szukanie rozwiązań. Unikaj kazań, sarkazmu i oskarżeń.[18]

2.2.3. Krok 3: Zaproszenie - wspólne szukanie rozwiązań

  • Cel: wspólna burza mózgów w poszukiwaniu rozwiązania, które będzie realistyczne do wykonania i satysfakcjonujące dla obu stron.

  • Kluczowe sformułowanie: "Zastanawiam się, czy jest jakiś sposób, żebyśmy [tu powtórz obawę dziecka z Kroku 1] i jednocześnie [tu powtórz obawę dorosłego z Kroku 2]?"[18]

  • Wskazówki:

    • Rozwiązanie musi odpowiadać na oba zestawy obaw: dziecka i dorosłego.
    • Daj dziecku pierwszą szansę: "Masz jakiś pomysł?". Jeśli pomysł jest nierealistyczny, wspólnie szukajcie dalej.[18]
    • Zawrzyjcie umowę: testujecie rozwiązanie, a jeśli nie zadziała, wracacie do Planu B i je ulepszacie.[18]

2.3. Plan B w akcji: przykład z życia wzięty

Nawiązując do sceny z początku artykułu, oto jak mogłaby wyglądać rozmowa o wyłączeniu tabletu prowadzona metodą Planu B:

  • Rodzic (Krok 1: Empatia): "Zauważyłem/am, że co wieczór, kiedy przychodzi czas na wyłączenie tabletu, robi się bardzo nerwowo i jest kłótnia. Co jest grane?"
  • Dziecko: "Bo ja chcę jeszcze dokończyć ten poziom! Zawsze mi przerywasz w najlepszym momencie!"
  • Rodzic (słuchanie refleksyjne): "Acha, czyli najgorsze jest to, że musisz wyłączyć tablet w połowie gry, kiedy jesteś w samym środku akcji. Rozumiem. Coś jeszcze?"
  • Dziecko: "I potem nie mogę zapisać gry, i rano muszę zaczynać od nowa!"
  • Rodzic (Krok 2: Zdefiniowanie problemu): "OK, teraz rozumiem. Martwi mnie, że jeśli będziesz grać do późna, to rano możesz być niewyspany/a i zmęczony/a w przedszkolu, a sen jest ważny dla zdrowia".
  • Dziecko: (kiwnięcie głową)
  • Rodzic (Krok 3: Zaproszenie): "Zastanawiam się, czy jest jakiś sposób, żebyś mógł/mogła dokończyć poziom i zapisać grę, a jednocześnie żebym ja był/a spokojny/a, że pójdziesz spać o odpowiedniej porze i się wyśpisz?"
  • Dziecko: "Może powiesz mi 10 minut wcześniej, że zaraz kończymy? Wtedy zdążę dokończyć i zapisać."
  • Rodzic: "To dobry pomysł. Umówmy się tak: jutro dam Ci znać 10 minut przed końcem czasu. Jeśli to rozwiązanie nie zadziała, wrócimy do tej rozmowy, dobrze?"
  • Dziecko: "Dobrze."

Taka rozmowa, zamiast budować mur, tworzy most. Prowadzi nie tylko do rozwiązania konkretnego problemu, ale też do wzmocnienia relacji i poczucia wzajemnego zrozumienia.

3. Mniej presji, więcej połączenia

Metoda CPS to nie tylko technika, ale fundamentalna zmiana filozofii rodzicielstwa. To przejście od modelu opartego na kontroli i zarządzaniu zachowaniem do modelu opartego na relacji, zaufaniu i wspólnym budowaniu kompetencji.

3.1. Inwestycja w rezyliencję

Każda udana rozmowa w trybie Planu B to trening umiejętności, które wspierają samoregulację, elastyczność myślenia i współpracę. Celem nie jest dom bez konfliktów, ale dom, w którym konflikty stają się okazją do nauki, wzmocnienia więzi i lepszego wzajemnego zrozumienia. To długoterminowa inwestycja w odporność psychiczną i kompetencje społeczne dziecka.[2]

3.2. Co można zrobić inaczej jutro rano?

Nie trzeba od razu przeprowadzać rewolucji. Lepiej zrobić jeden mały krok: zidentyfikować jeden, powtarzający się nierozwiązany problem w domu albo przeprowadzić jedną krótką rozmowę w ramach Kroku Empatii - w spokojnej chwili, bez presji na natychmiastowe rozwiązanie.

Pamiętaj, że zmiana jest procesem, a każdy - nawet najmniejszy - krok w stronę zrozumienia ma znaczenie.

Wezwanie do działania

Jeśli ta perspektywa jest dla Ciebie inspirująca, zachęcamy do dalszego zgłębiania tematu. Wiarygodnym i bogatym źródłem darmowych materiałów (w języku angielskim) jest strona organizacji non-profit dr. Rossa Greene'a: www.livesinthebalance.org.[18] W polskim kontekście warto śledzić pracę ekspertów, takich jak pedagog Małgorzata Musiał, która promuje rodzicielstwo oparte na relacji i zrozumieniu.[41]

Źródła

[2] Różni autorzy, Neuropsychologia rezyliencji: Kompleksowa analiza mechanizmów wspierania dziecka w obliczu niepewności i lęku (brak roku).

[3] Paulina Jarecka, Lęk w roli głównej - Dziecięca psychologia (2022). https://dzieciecapsychologia.pl/lek-w-roli-glownej/

[4] Daniel J. Siegel, Tina Payne Bryson, The Whole-Brain Child: Revolutionary Strategies to Nurture Your Child's Developing Mind (2010). https://www.goodreads.com/book/show/10353369-the-whole-brain-child

[5] Darcia F. Narvaez, Raising Your Child’s Whole Brain (2021). https://www.psychologytoday.com/us/blog/moral-landscapes/202112/raising-your-childs-whole-brain

[6] Catherine A Hartley, Leah H Somerville, The neuroscience of adolescent decision-making (2015). https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4671080/

[17] PDA Society, Ross Greene's Collaborative and Proactive Solutions (CPS) (brak roku). https://www.pdasociety.org.uk/what-helps-guides/pda-approaches/collaborative-and-proactive-solutions/

[18] Infinity Pediatrics, Collaborative & Proactive Solutions (2019). https://infinitypediatrics.ca/wp-content/uploads/2019/06/Collaborative-Proactive-Solutions.pdf

[41] Małgorzata Musiał, DobraRelacja.pl - Blog Małgorzaty Musiał (2025). https://dobrarelacja.pl/

[58] MD Searchlight, Helping Children with Transitions: Tips That Work (brak roku). https://mdsearchlight.com/slp/helping-children-with-transitions/